Opel Omega


Idź do treści

irzyk

Zrób to sam

irzyk

Irzyk, podobnie jak BzQ, również jest naszym kolegą z forum klubu Omega. I również on zgodził się on podzielić z nami swoją wiedzą i doświadczeniami na temat Omegi. Oto porada opracowana przez irzyka.

Spryskiwacze mgłowe w Omedze B

1. ZAKUPY

Wybieramy się do salonu Skody (tak, Skody) aby mieć pewność oryginalnych komponentów i kupujemy:

- 2 sztuki dysz spryskiwaczy mgłowych o numerze katalogowym
1Z0 955 985.

- 1 sztukę zaworka zwrotnego o numerze katalogowym 6U0 955 969.

- wężyk płynu o średnicy wewnętrznej 5mm. Trzeba samemu wymierzyć jaka długość nam wystarczy.

- bezbarwny i mrozoodporny klej silikonowy (mała tubka).

- paczka opasek zaciskowych szerokości najlepiej 3 mm.

2. PRZYGOTOWANIA

Zakupione spryskiwacze musimy zmodyfikować. Modyfikacja polega na usunięciu niektórych elementów za pomocą ostrego noża lub pilnika. Ingerujemy tylko w miejscach zaznaczonych jako pola A, B i C. Pola „A” oznaczają usunięte zaczepy, pole „B” oznacza wygładzenie kieszonki na podgrzewacz (gdy tego nie uczynimy uniemożliwi to regulację wysokości „góra-dół” w pełnym zakresie, pola „C” to usunięte skrajne fragmenty zaczepu (należy zostawić zaczep tylko w obrysie króćca dyszy). Wszystkie modyfikacje zostały przedstawione na poniższych zdjęciach.


3. MONTAŻ

Zaczynamy od usunięcia starych dysz i „wyprucia” starych wężyków z maski. Należy pamiętać, aby nie zgubić i nie uszkodzić trójnika, który będzie wykorzystany w nowej instalacji. Podłączamy wężyki do dysz (po przyklejeniu dysz będzie to bardzo utrudnione). Do dyszy po stronie kierowcy podłączamy dosłownie 5cm a całą resztę, którą kupiliśmy do dyszy po stronie pasażera (później wyjaśnione dlaczego). Każde połączenie wężyków w całej instalacji zabezpieczamy mocnym zaciśnięciem opaski


Przystępujemy do przyklejania dysz do maski, która uprzednio powinna być dokładnie oczyszczona i odtłuszczona w promieniu około 4cm dookoła otworów. Nakładamy klej na czystą i odtłuszczoną powierzchnię dyszy w miejsce wskazanym na zdjęciu poniżej w ilości troszeczkę większej od łebka zapałki. Ilość kleju jest wystarczająca do solidnego połączenia a nie wypłynie on po dociśnięciu i nie sklei kieszonki na podgrzewacz (tej, którą równaliśmy w trakcie przygotowania). Gdyby do tego doszło to moglibyśmy pożegnać się z regulacją „góra-dół”.


Następnie przetykamy podłączone wężyki przez otwory po starych dyszach pamiętając o tym, że krótki po stronie kierowcy a długi po stronie pasażera. Samo przyklejenie dyszy odbywa się w dwóch krokach. Pierwszy to ustawienie dyszy tak aby nasz wyrzeźbiony zaczep zahaczył o rant otworu.


Drugi krok to dociśnięcie dyszy klejem do maski tak, aby dysza była możliwie jak najbardziej w osi samochodu. Zagwarantuje nam to że spryskiwacz będzie równomiernie pryskał na szybę i nie będzie pryskał poza obrys samochodu.


Kolejnym krokiem jest porządne zabezpieczenie przyklejonych dysz taśmą klejącą (najlepiej nie zostawiającą kleju) na czas wyschnięcia kleju. Należy zwrócić uwagę na trzy rzeczy:

– dysza musi być „dopchnięta” ku przodowi auta, aby zaczep zahaczał o rant otworu
musi być dobrze dociśnięta do maski
musi być ustawiona w osi samochodu


Gdy klej wyschnie zrywamy taśmę i podłączamy układ w poniżej przedstawiony sposób. Bez obawy, ciśnienie na obu dyszach będzie jednakowe.


Następnie umieszczamy na przewodach zaworek zwrotny. Nie ma znaczenia w którym miejscu wężyka go umieścimy, warunkiem jest żeby był zainstalowany pomiędzy pompką a trójnikiem.


I cieszymy się efektem mgiełki na szybach...


Powrót do treści | Wróć do menu głównego